Strona główna

powrót
 

Wydawca Internetowej wersji magazynu U NAS

 

Wielki kolędowy koncert w gorzyckim kościele parafialnym

   


  Lutowa wyprawa redakcyjnych kolegów – Andrzeja Owaka i Bianki Dawid – do Koszęcina była wcześniej uzgodniona z Marianem Chrobokiem, solistą Zespołu Pieśni i Tańca „Śląsk” urodzonym w naszych Gorzyczkach. Jej owocem miał być wywiad z tym artystą dla naszego miesięcznika.
 
  Tak się też stało. Wywiad powstał i ukazał się w lutowym numerze „U nas”.
Jak dużo później opowiadali, do Koszęcina jechali wiedzeni jakimś bliżej nie określonym przeczuciem. Zostali przyjęci niezwykle ciepło i serdecznie. Przebywali w siedzibie zespołu wiele godzin. Oprowadzani przez gospodarzy po obiekcie poznawali historię żespołu, warunki pracy i życia jego członków. W luźnej rozmowie z Marianem Chrobokiem o działalności koncertowej „Śląska” okazało się, że Zespół występuje nie tylko na wielkich estradach, w dużych salach koncertowych. Coraz częściej czyni to także w mniej komfortowych, ale standardowych warunkach.

   Także pod taki kątem opracowuje scenariusze swoich programów. Chętnie koncertuje np. ze specjalnym programem w kościołach.

   I w tym miejscu Marian Chrobot podzielił się z redaktorami naszej gazety, jak je sam określił – życiowymi marzeniami: „Chciałbym zaśpiewać ze „Śląskiem” w gorzyckim kościele”.

   To był ten pierwszy impuls. Tak zakiełkował na początku nieśmiały pomysł i wspólne już marzenie: zorganizować koncert Zespołu Pieśni i Tańca im. Stanisława Hadyny w Gorzycach, w kościele parafialnym.

   Na początku wszystko przemawiało przeciw. Organizacja koncertu z wielu powodów wydawała się niemożliwa. Nawet w redakcji naszej gazety zdania na ten temat były mocno podzielone. Uważano, że pomysł zorganizowania takiego zespołu w naszych warunkach jest co najmniej karkołomny.

  Andrzej Nowak i Bianka Dawid motywując się wzajemnie mocowali się z tym pomysłem całe lato. Wreszcie zapada decyzja: koncert zorganizujemy. Realizację zadania podejmuje terenowe Koło Związku Górnośląskiego w Gorzycach, któremu Andrzej Nowak prezesuje. W ludziach tego Koła główni organizatorzy – Andrzej Nowak i Bianka Dawid znajdują oparcie i konkretną pomoc. Przygotowania ruszyły.
Pierwszy telefon do Koszęcina w sprawie organizacji koncertu Bianka Dawid wykonała w październiku minionego roku.
 
   Przygotowania zaczęły nabierać tempa, a ich dramaturgia rosła wraz z upływającym czasem. Plany i działania organizacyjne konkretyzowały się stopniowo i mnożyły wraz ze zbliżaniem się terminu koncertu, który ustalono na sobotę 24. stycznia (godz. 1800). Dokładnie skalkulowano koszty, sporządzono listy potencjalnych darczyńców i ofiarodawców, plan ich odwiedzin, przygotowano zaproszenia oraz karty wstępu na koncert i rozwieziono do pięciu parafii w gminie z gorącą prośbą do miejscowych proboszczy o ich rozprowadzenie. Zaproszono do współpracy Zarząd Wojewódzki Związku Górnośląskiego, proboszcza Parafii Św. Anioła Stróża w Gorzycach, dyrektora miejscowej Szkoły Podstawowej i Radę Młodych Gminy Gorzyce. Wszędzie napotykając wielką życzliwość i chęć niesienia pomocy. Dokonano niezbędnych uzgodnień dotyczących koncertu w gorzyckim kościele parafialnymi pobytu artystów przed i po koncercie w szkole. Poczyniono konieczne ustalenia w Gminnej Spółdzielni „SCh” związane z przygotowaniem skromnego poczęstunku artystów po koncercie. Odbyły się oględziny miejsca koncertu przez przedstawicieli ekipy techniczno-akustycznej „Śląska”. Zaplanowano transport krzeseł „na dostawkę” do kościoła i ich odwóz po koncercie.
 
   W trosce o porządek i komfort powołano grupę porządkowych pomocnych przy zajmowaniu miejsc w kościele w dniu koncertu (miejsca nie były numerowane). Zadanie powierzono młodym z Rady Młodych i Koła Związku Górnośląskiego. W szczegółach zaplanowano wiele innych zadań i czynności bezpośrednio związanych z organizacją i przebiegiem koncertu.
  
Na hasło: - „Organizujemy koncert Zespołu Pieśni i Tańca „Śląsk” – gdziekolwiek zachodzono, napotykano na zrozumienie, chęć niesienia potrzebnej pomocy i ogromną życzliwość. W końcu to co wydawało się niemożliwe stało się faktem:

„Śląsk” zaśpiewał w Gorzycach!

   Koncert był taki, jakiego od początku spodziewali się jego organizatorzy i oczekiwali ci wszyscy, którzy dla artystów „Śląska” i pięknych polskich kolęd nań się wybrali.
Sobotni wieczór kolędowy – 24.01.2004 r. – na długo zostanie w sercach i pamięci jego słuchaczy.

   Pozostaną w pamięci – jego wspaniała atmosfera i nastrój, głębokie przesłanie – „Narodziła się nam dobroć”, a nade wszystko artystyczny kunszt śpiewaków „Śląska” – solistów, chóru i także orkiestry oraz niezrównane piękno polskich kolęd.
Uczestnicy koncertu w wielkim porządku wypełnili goryczki kościół parafialny na kilkadziesiąt minut przed jego rozpoczęciem. W oczekiwaniu na początek koncertu skracali sobie czas śpiewaniem kolęd, któremu przewodniczył ks. proboszcz Ginter Lenert. Śpiewanie zakończono modlitwą „za dalszy rozwój i sukcesy naszego „Śląska” – wielkiej rozśpiewanej rodziny, jak nazwał zespół ks. proboszcz.
Kiedy orkiestra zajęła swoje miejsce przed balaskami, dyrygent Krzysztof Dziewięcki stanął za pulpitem, a wieloosobowy, bajecznie kolorowy zespół wypełnił prezbiterium – goryczki kościół parafialny po raz pierwszy zatrząsł się od oklasków.
Serdecznie powitali artystów, zaproszonych gości i słuchaczy kolejno ks. proboszcz Ginter Lenert i główny organizator koncertu, prezes terenowego Koła Związku Górnośląskiego Andrzej Nowak.
 
   Koncert rozpoczęli: Piotr Hankus piękną bożonarodzeniową gawędą góralską i „nasz” solista Marian Chrobot dając od razu na początku popis swoich możliwości wokalnych w tytułowym utworze koncertu – „Narodziła się nam dobroć”.
Kościół po raz drugi wypełniają burzliwe oklaski. I tak będzie do końca koncertu, po każdej kolędzie.
 
   Potężne „Bóg się rodzi” w wykonaniu całego Zespołu rozpoczyna prezentację najpiękniejszych, najbardziej znanych kolęd polskich. Brzmią swojsko kolejne: „O gwiazdo betlejemska”, „Gdy śliczna panna” z żeńskimi partiami solowymi, po nich – „Bracia, patrzcie jeno jak niebo goreje” i z góralskimi rytmami w tle „Dzień Bożego Narodzenia”. I kolejna góralska opowieść o Dzieciątku, „co to nie urodziło sie w Betlejemie, ino w górolskim szałasie kańs kole Świnice, lebo Giewonta”.
Pięknie brzmią kolejne kolędy: „Wśród nocnej ciszy”, „Gdy się Chrystus rodzi” z radosnym, imponująco brzmiącym „Gloria”, „W żłobie leży” i „Mędrcy świata monarchowie” okraszone popisem kolejnych solistów.
 
   Po nich mniej znana „Na pasterkę”, a potem „Pójdźmy wszyscy do stajenki” z solistkami na tle chóru i kolejna gawęda w wykonaniu Piotra Hankusa „Kiej żech był malućki”. W dalszej kolejności – nagradzane coraz gorętszymi oklaskami – Zespół śpiewa kolędy „Lulaj że Jezuniu”, „Pasterze, hej pasterze”, „Tryumfy króla niebieskiego” i po długim nastrojowym wstępie orkiestry oryginalnie brzmiącą „Jezus malusieńki”, „Święta, święta, święta już” – brzmi radośnie kolejna kolęda. Bardzo podoba się „Cicha noc, święta noc” i ostatnia tego wieczora gawęda o tym „kiej sie o cudzie narodzenia dowiedzieli juhasy”.  „Przybieżeli do Betlejem” śpiewa tercet żeński. Zachwycają ponownie rytmy tańców góralskich i zróżnicowana dynamika prezentacji.  Kolejna kolęda ma ciekawą, nawiązującą do naszego hymnu narodowego melodię i słowa w refrenie: „Jeszcze Polska nie zginęła, gdy Dzieciątko rodzi się…”.
Wielkimi brawami nagradza widownia solistkę wykonującą kolędę „Oj, maluśki, maluśki”, podobnymi – duet mieszany prezentujący kolędę „U nas już była”.
Prawdziwą burzą oklasków dziękują słuchacze Marianowi Chrobokowi i towarzyszącej mu solistce za wyśpiewaną z serca, z wielkim zaangażowaniem nieznaną u nas bożonarodzeniową pieśń „Głos duszy”. Owacją na stojąco dziękuje zachwycona widownia całemu Zespołowi za kończącą koncert wielogłosową, monumentalnie brzmiącą pieśń z wołaniem: „Oddajmy pokłon Jemu, Pośpieszcie, pośpieszcie do Betlejem”. W imieniu organizatorów za wspaniały koncert serdecznie dziękuje jego wykonawcom Andrzej Nowak.
 
   Od parafian i siebie podziękowania przekazuje ks. proboszcz Ginter Lenert.
Słowa podziękowania od mieszkańców Gminy Gorzyce do artystów „Śląska” kieruje Bianka Dawid. Przejęta i wyraźnie poruszona dziękuje za piękny wieczór, pełen duchowych doznań, artystycznych wrażeń, za rozbudzone poczucie więzi i najwyższej próby kunszt wykonawczy.

   W stronę artystów wędruje piękny kosz kwiatów w podzięce. Kwiatami obdarowany zostaje Marian Chrobot i jego matka – Bonislawa słuchająca koncertu Zespołu i solowych popisów syna. Trwa owacja, nie milkną brawa. „W tę świętą noc” („Głos duszy”) – śpiewa Marian Chrobot z solistką Zespołu na pierwszy bis. Kolejna burza oklasków dla artystów i następny bis. Niespodzianka! Przed Zespołem kolejna wspaniała solistka i …, pełna temperamentu „Karolinka”! Śpiewa ją żona pana Mariana, Beata Pyda-Chrobok. Długo niemilknące brawa kończą ten niezapomniany wieczór.
Artyści żegnani oklaskami opuszczają prezbiterium. Pustoszeje powoli kościół.
„Śląsk” własnym autokarem udaje się do siedziby miejscowej szkoły. Tam urządzono mu prowizoryczną garderobę. Tam już czekają organizatorzy ze skromnym poczęstunkiem. Jest kawa, herbata, śląski kołacz, kolorowe kanapki i lampka wina.

   Kiedy tam docieramy, kończy się ruch w „garderobie”, tu i ówdzie ktoś pozuje do pamiątkowych zdjęć. Powoli zapełniają się miejsca przy ustawionych w świetlicy stołach. Jest gwarno, swobodnie, przyjaźnie. Wśród artystów widać rozluźnionego już Andrzeja Owaka i jego przyjaciół z Koła Związku Górnośląskiego. Jest też uśmiechnięta dyrektorka Szkoły Podstawowej Gabriela Adamczyk z kroniką szkolną i jej zastępczyni Bronisława Krakówka. Między nakrytymi stołami uwijają się z dzbankami kawy, herbaty młodzi z Rady Młodych.
  
   Wszyscy nieco zmęczeni, ale uradowani. Udało się! „Śląsk” wystąpił w Gorzycach. Przy pełnej widowni. To był piękny, pełen wrażeń wieczór. I organizacyjny sukces! Sukces tych, którzy swoje marzenie o koncercie „Śląska” w Gorzycach potrafili satysfakcjonująco urealnić, dzieląc się tą satysfakcją „po drodze” z wszystkimi życzliwie pomocnymi i wspierającymi. Trudny, ale jakże wartościowy i budujący przykład do naśladowania. Nie tylko w sferze kultury.


Krystyna Okoń


(c) Wszelkie prawa zastrzeżone. Isos multimedia & redakcja miesięcznika "U Nas", Gorzyce Luty 2004.