Strona główna

powrót
  
Wydawca Internetowej wersji magazynu U NAS
 
 

Rubryka satyryka

   

  
Lampą w oczy
 
Spadła na kraj jak lawina
ta afera Lwa Rywina.
Powołano komisyę
kto ma wypić te pomyje.
Przesłuchując, wypytują:
czy są zdrowi, czy chorują,
czemu w mini, a nie w spodniach,
z kim plotkują sobie co dnia,
po co wymyślono stringi,
o czym świadczą ich billingi,
po co dzwonią gdzie nie trzeba,
komu by przychylić nieba,
a dla kogo czeluść piekła,
czemu krowa bywa wściekła,
jakie plany na noc snują,
jak się po stosunku czują,
czym skracają kaca męki,
komu nie podają ręki,
kto na mieście ma kochankę,
ilu do żon wraca rankiem,
komu Sulik miał "dać dupy",
skąd się biorą liczykrupy,
wolą czystą, czy też drinki,
czy chadzają na dziewczynki,
czy Kwiatkowski to szef kwiatów,
kto nadaje nam z zaświatów,
czemu kiepski mamy rząd,
czy ich kopnął kiedyś prąd,
czy poziomki rosną w pionie,
kto ma bardzo lepkie dłonie,
czy bieliznę mienią co dnia,
czemu pierwszy dzień tygodnia
nielubiany jest przez ludzi,
co ich podczas narad budzi,
jaki rodzaj wierzby znają,
czy na lewo się kochają,
skąd u kury "beger-zwoje",
kto ma orgazm, gdy z "Ich Troje"
ten "wiśniowy" niby śpiewa,
skąd korony mają drzewa,
czy granicę ma głupota,
co to praca, co robota,
w stanie łaski są, czy w grzechu?...
Ryczy z tego Lew... ze śmiechu!
Lud się pieni, gdyż lud prawy,
bo stracono sedno sprawy.
PS. By cholera mnie nie wzięła,
lub co gorsza, jakiś trąd,
zaraz biorę się do dzieła:
dzwonię, żeby wyłączyli prąd.  

Czesław Czaika

 


(c) Wszelkie prawa zastrzeżone. Isos multimedia & redakcja periodyku "U Nas", Gorzyce Maj 2003.