Strona główna

powrót
 

Wydawca Internetowej wersji magazynu U NAS

 

Rubryka satyryka

   

  Urlopowa miłość


Tu nie potrzeba nam suflera,
by podpowiadał czułe słowa,
bo czułość w nas jak rzeka wzbiera,
kiedy trwa miłość urlopowa.

My nie musimy stawiać banku,
ani podglądać przez lornetkę,
wystarcza nam, że o poranku
mamy przy boku swym kobietkę.

Nam niepotrzebne też są konie,
smagane jeszcze w biegu batem,
pędzące gdzieś w świat po betonie...
Plaża jest dla nas całym światem.

Palące obok się ognisko,
serca płonące w rytmie tanga,
ciała splecione z sobą blisko,
kiedy miłosna trwa balanga.

Nie trza nam kina, ni Lublina,
ani Krakowa, ni tramwaju,
kochać umiemy choć jest zima
gorąco tak, jak inni w maju.

A kiedy już jest po sezonie,
najczęściej oglądany widok:
grzeczniutki mąż przy swojej żonie,
bo mu opadło już libido.

Czesław Czaika

 


(c) Wszelkie prawa zastrzeżone. Isos & redakcja miesięcznika "U Nas", Gorzyce Lipiec 2002.