Strona główna

powrót
 

Wydawca Internetowej wersji magazynu U NAS

 

SŁOWO NACZELNEGO

 "Powiedz mi, kto są twoi przyjaciele, a powiem Ci kim jesteś.
Od tej zasady historia zna jeden wyjątek: Judasz, którego 
znajomościom nie można nic zarzucić". 
Ernest Hemingway. 

 

   

Jak z kalendarza wynika to powinna panować temperatura wiosenna. I faktycznie, wokoło zaczyna się zielenić a w szklarniach kwitną już kwiaty, w całej okazałości pokazujące piękno natury. Chociaż z drugiej strony to "obowiązuje" nastrój spokoju, wyciszenia, refleksji i mobilizacja do walki o człowieka, gdzie nie powinny nas zniechęcać trudności - bo to okres przedświąteczny. Innego zdania będą ci, którzy mają się źle, którzy są narażeni na kpiny i szyderstwa, którzy nie mogą nic powiedzieć, nie mają wpływu, nie mogą zaprzeczyć krzykliwym doniesieniom, bo za nich mówią inni. Rozkładając szpalty dzienników opisujących katastrofy w ostatnich dniach, dochodzimy do smutnej konstatacji, że dla zwiększenia poczytności /oglądalności/, taniej popularności można pisać wszystko. Byle było zbliżone do prawdy, albo robiło wrażenie, że wyrażający opinię jest dobrze poinformowany, kompetentny, chociaż nieraz całkowicie się z nią rozmija. Wielu zabolał brak odpowiedzialności za wypowiadane słowo, tym bardziej, że dotyczą środowiska, w którym żyjemy. Ostatnio daje się zauważyć eskalację tego rodzaju działań, gdzie narażeni jesteśmy na oszczerstwa i postponowanie - coś okropnego.


"Obecnie nie można wierzyć temu, co piszą gazety. Nawet prawda, gdy się do nich dostanie, wydaje się podejrzana" powiedział wybitny przywódca amerykański na przełomie XVIII i XIX w. 


Nagłaśnianie i wyolbrzymianie skandali ma konkretny cel a mianowicie odwrócenie uwagi od spraw istotnych: gospodarczych, społecznych, finansów państwa, bezrobocia - przy obniżającym się poparciu dla działań rządu trzeba dziś znaleźć temat zastępczy, jutro kolejny. Myślę, że jeszcze wiele mógłby dodać stały czytelnik gazety "U nas", gdzie w "Obiecać to nie grzech." widać, że jest statecznym, doświadczonym i odpornym na "społeczną schizofrenię" człowiekiem.


Przywiązanie do swojej miejscowości, do swojej ukochanej ziemi - taki lokalny patriotyzm - można zawsze dostrzec w prezentowanym dorobku bluszczowskiego środowiska. Podczas promocji folderu poświęconego figurze św. Jana Nepomucena, w wielu pracach wystawionych w sali górowało motto: "Bluszczów moja (nasza) Ojczyzna". Wiersze, piosenki, ilustrowany album, wystawa prac - to wszystko się kręci wokół ukochanej wsi rodzinnej i mieszkańców szczerze przywiązanych do swojej ziemi. To jest świetna wizytówka wsi.  Spróbuj nad tym pomyśleć !

Stanisław Sitek



(c) Wszelkie prawa zastrzeżone. Isos & redakcja miesięcznika "U Nas", Gorzyce 2002.