Strona główna

powrót
 

Wydawca Internetowej wersji magazynu U NAS

 

Okiem emeryta

A miało być lepiej

 

   

Jeszcze nie przebrzmiały echa ostatnich wyborów parlamentarnych, szczególnie kampanii je poprzedzającej, podczas której naskładano wyborcom tyle różnych obietnic po zwycięstwie, że w razie chociażby częściowego ich spełnienia szybko stalibyśmy się druga Ameryką, a już widać i odczuwa się efekty realizacji owych obietnic. Trudno zapomnieć różne sceny z telewizyjnego ekranu, sarkastycznych uśmieszków ukazującego się Millera, kpiącego z wszystkich i wszystkiego, co nie było koloru czerwonego. Po jego zwycięstwie w Polsce miało stać się lepiej. Już nie miały być porzucane nowonarodzone dzieci w śmietnikach. Emerytom i rencistom miała skończyć się bieda. Zapowiadano przybywanie nowych miejsc pracy. Zwycięstwo czerwonych miało gwarantować powrót do normalności. Było to sztandarowe hasło Millera i jego spółki. Wyborcy w to uwierzyli, szczególnie młodzi. Zwycięstwo stało się faktem, chociaż niepełne, bo trzeba było zawiązać koalicję. Szybko skończyły się fanfary i nadszedł czas do spełnienia składanych przedwyborczych obietnic.

I tu zaczęły się schody, bo okazało się, że: „Król jest nagi”. Programu na uzdrowienie gospodarki oczywiście nie było i nie ma, bo któż miałby go opracować? Komuniści zawsze rządzili za pomocą tylko bata i innego sposobu nie znają. Przy tym obca była im uczciwość. Nigdy nie mówili ani nie mówią co myślą i nigdy nie robią, co mówią.

Uzdrawianie gospodarki rozpoczęli od obarczania skutkami jej złego stanu najuboższych. Polikwidowano różne prorodzinne przywileje. Zniżki kolejowe dla studentów, nawet dla małych dzieci. Nałożono 20 % podatek od przyrostu oszczędności w bankach. Wiadomo, że nawet najubożsi starzy ludzie mają uciułane kosztem ogromnych wyrzeczeń trochę pieniędzy na pogrzeb i jakiś tam skromny pomnik. Sięgnięto i po to. Czarę goryczy przepełniły ostatnie wiadomości o chęci zlikwidowania refundacji dużych ilości niezbędnych lekarstw. Nie ma chyba ani jednego emeryta czy rencisty, który nie potrzebowałby żadnych leków nawet codziennie. Już teraz nie starcza wszystkim na pełne ich wykupienie. Być może o to właśnie chodzi władzy, by tym zmusić emerytów i rencistów do ich wcześniejszego wybycia na ... „łono Abrahama”.

Najlepiej byłoby ich się pozbyć. To byłby dopiero luksus dla władzy.

To, co się u nas dzieje obecnie, jest upokarzające. Stanowimy 40. milionowy naród, od przeszło pół wieku nie dotykała nas żadna wojna, a powoli stajemy się pośmiewiskiem Europy. Zamiast się rozwijać jak inni, staczamy się w dół. Tak mówią wyniki statystyczne. Dobrze mają tylko sprawujący jakąkolwiek władzę. Ta dzisiaj jak nigdy niesie ogromne pieniądze. A reszta ludzi „biedę klepie”.

Jak ze wszystkiego i z tego jest wyjście. Po prostu trzeba zacząć przestrzegać nakazy Dekalogu, szczególnie jego 7. przykazanie – nie kradnij. Zakasać rękawy, wziąć się do roboty, zacząć myśleć i nie dać się ogłupiać. Formacja dzisiaj sprawująca władzę już dawno zbankrutowała. Rządziła przez pół wieku i wiemy jak. Rządziła również w latach 1993-97. Tym wszystkim, którzy z nostalgią wspominają czasy Gierka doradzić można, że sami mogą pozaciągać różne kredyty, a potem wybrać się np. na Wyspy Kanaryjskie, czy Baleary, tam dobrze pobalować, a co potem, niech każdy to sobie wyobrazi.

Prawda, że ekipa Buzka była nieudolna. Nie rządzili tam ludzie kompetentni, a sami kolesie kolesiów. Ale nie na nich kończą się ludzie na prawicy. Mamy tam naprawdę wielu mądrych ludzi zdolnych do rządzenia, ale przebić się nie mogą, zagłuszani jak w przyrodzie „chwastami”. Chodzi o to, by właśnie ich dopuścić do władzy, a to zależy już tylko od wyborców. Zatem nie należy ulegać w przyszłości różnym demagogicznym chwytom, na różne obiecanki, cacanki. Obyśmy z lekcji, jaką nam zaaplikował towarzysz Miller umieli w przyszłości wyciągnąć właściwe wnioski.

Leonard Musioł

Marzec 2002


(c) Wszelkie prawa zastrzeżone. Isos & redakcja miesięcznika "U Nas", Gorzyce 2002.