Strona główna

powrót
 

Wydawca Internetowej wersji magazynu U NAS

 

Słowo naczelnego

   


   "Nic na świecie nie zostało tak sprawiedliwie rozdzielone jak rozum: każdy uważa, że otrzymał dostateczną porcję". Jacques Tati.


   Na przełomie października i listopada znaczna część społeczeństwa angażowała się w wybory, w pierwszej turze 44,23 %, zaś w drugiej 35,02 %. Wybory były skomplikowane, w skali kraju 9 % głosów było nieważnych, do sejmików nawet 14 %. W gminie Gorzyce frekwencja wyborcza wyniosła 46,65 % / vide: "Sprawozdanie z przebiegu wyborów do IV kadencji"/. Nawet możliwość bezpośredniego wyboru swojego "szeryfa" nie przekonała wszystkich wyborców i znakomita większość pozostała w domu. Nieobecni, w ten sposób, de facto biernie, wyrazili swoje stanowisko - mieli wpływ na wybór lecz pozostawili go innym. Odpowiedzialni jesteśmy nie tylko za to, co robimy, lecz i za to, czego nie robimy. "Kiedy w polityce mądrzejszy ustępuje, popełnia nie tylko głupstwo, lecz i zbrodnię". Wybory świadczą o poziomie świadomości demokratycznej społeczeństwa a od społeczeństwa obywatelskiego zależy poziom życia mieszkańców.

   Lewa strona sceny politycznej poniosła klęskę w wyborach bezpośrednich / wójta, burmistrza, prezydenta /, przy dość dobrych wynikach w sejmikach. "Każda rzecz ma dwie strony. Fanatycy widzą tylko jedną". Ta druga to być może: błędnie prowadzona kampania, słabi liderzy, niespełnienie obiecywanych mrzonek, nieskuteczne wsparcie polityków z pierwszego szeregu, może nie postawiono na ludzi o niezłomnych przekonaniach i wypróbowanych charakterach. Wyniki potwierdzają pewną prawidłowość - widać większe upolitycznienie wyborów do szczebla wojewódzkiego, tu przychodzą typowi politycy, zaś rzadziej samorządowcy pnący się po kolejnych szczeblach do establishmentu politycznego. W mniejszych miastach i gminach wygrali autentyczni samorządowcy. 

   Władza przesunęła się - dzięki zmianie niektórych ustaw - w stronę organu wykonawczego, tj.:wójta, burmistrza, prezydenta. Żywiołowo, bez konsultacji, bez analizy przyczynowo-skutkowej, ustawodawca zmienił / ograniczył / kompetencje rady a nie określił zasad współpracy między tymi organami. "W polityce nic nie dzieje się bez przyczyny, ale często - bez skutku". /John Gunther/. W tym wypadku bez skutku oczekiwanego. Odbudowany w 1990 r. samorząd ma szansę na poważny kryzys w wyniku niejasnego i nieprecyzyjnego podziału kompetencji. Fachowcy ostrzegali, że dojdzie do konfliktów i chyba niedługo trzeba będzie czekać na rezultaty. Całe szczęście, że te problemy nie dotyczą naszej gminy, dlaczego ? - bo mądrość jej mieszkańców nie uległa propagandzie i zniwelowała potencjalne zagrożenia. Trzeba mieć na uwadze, że "Propaganda polityczna to sztuka czynienia innych nielubianymi". Henri Tissot.- a ta obróciła się przeciwko swoim pomysłodawcom. W wielu przypadkach te wybory wyeliminowały ludzi o skrajnych poglądach. Już rozważa się kolejną nowelizację ustawy, która miałaby wyeliminować potencjalne konflikty pomiędzy organami władzy samorządowej - tam gdzie "szeryf" jest innej opcji politycznej niż większość w radzie.

   Właśnie po pierwszej turze wyborów została uchwalona ustawa zobowiązująca samorządowców / radnych, wójtów, burmistrzów, prezydentów, pracowników samorządowych /, do składania od 1. stycznia 2003 r. jawnych oświadczeń o swoim majątku i działalności gospodarczej ich bliskich oraz o pracy ich krewnych w jednostkach samorządowych. Niejeden radny, gdyby znał te zamiary, dobrze by się zastanowił nad kandydowaniem. "Im bardziej skorumpowane państwo, tym więcej praw". 

   Wybrano radnych, wójtów, burmistrzów i prezydentów, którzy wzięli odpowiedzialność nie tylko za siebie, swoje rodziny, a także za swoją miejscowość, za region, którzy nie bacząc na swój interes, będą dbać o dobro wspólne mieszkańców. Podobno kto nie ma siły, by być uczciwym, nie ma jej też, by wierzyć w uczciwość innych. Obok przedstawiamy naszych radnych. Niestety zabrakło w tym składzie kobiet, bo "Kobiety dlatego mają w polityce tak mało do powiedzenia, że wolą głosować na mężczyzn niż na inne kobiety"./Guy Laffargue/. W naszym przypadku, wyjątkiem potwierdzającym regułę, jest kobieta na stanowisku wójta.

   Drugim gorącym tematem jest termin poszerzenia UE o dziesiątkę najlepiej przygotowanych państw. Trwa wyliczane czy warunki wynegocjowane są wystarczająco korzystne, czy więcej wpłacimy, czy otrzymamy? Jedno jest pewne, że strumień pieniędzy będzie kierowany z Unii do regionów / województw / i do samorządów w gminach, gdzie będą profesjonalnie rozdysponowane i sensownie wydawane. W sejmiku samorządowym nie mamy swojego przedstawiciela - szkoda! Nasze gminy jeszcze nie są przygotowane do pozyskiwania i wykorzystania tych środków. Będziemy uczestnikami integracji społeczno-politycznej Europy czy tylko naocznymi świadkami tego procesu? 

Stanisław Sitek
 


(c) Wszelkie prawa zastrzeżone. Isos multimedia & redakcja miesięcznika "U Nas", Gorzyce Listopad 2002.