Strona główna

powrót
 

Wydawca Internetowej wersji magazynu U NAS

 

Bandyci zaatakowali w Rogowie!

   


   Do mrożących krew w żyłach wydarzeń doszło na w nocy z 2 na 3 listopada w Rogowie. Około godziny 23.00, 8 mężczyzn podjechało 3 samochodami na stadion miejscowej "Przyszłości" i rozpoczęło dewastację obiektu. Bandyci wykopali łopatami w murawie kilkanaście dziur. Na powierzchni całego boiska rozsypali potłuczone szkło, którego później zebrano 5 wiader. Rozpoczęli też podkopywanie jednej z bramek, z której skradli również założoną siatkę. Nie wiadomo jak daleko posunęłoby się dzieło zniszczenia, gdyby nie fakt, że najprawdopodobniej sprawcy zostali spłoszeni. Jeden z przechodzących akurat w tym czasie mieszkańców Rogowa zdołał zanotować numer rejestracyjny jednego z samochodów (zarejestrowany w powiecie cieszyńskim). 

   W niedzielę 3 listopada od samego rana kibice i działacze "Przyszłości" ofiarnie usuwali szkody tak, aby o godz. 13.30 mogło się odbyć zaplanowane spotkanie rogowian z Czarnymi-Góralem Żywiec. Ostatecznie zdążono przygotować boisko do gry i mecz bez większych przeszkód się odbył. - To niepojęte jak dalece może posunąć się ludzka nienawiść - komentuje zdarzenie prezes Przyszłości, Tadeusz Skatuła. - W tym miejscu chcę podziękować za ofiarność wszystkim sympatykom klubu, którzy zaangażowali się w usuwanie szkód. Prawdopodobnie komuś zależało, by nasz mecz rozstrzygnął walkower na niekorzyść Przyszłości. Złożyłem już wyjaśnienia policji i mam nadzieję, że sprawa zostanie wyjaśniona. Jeśli się tak stanie będę dążył by zdarzenie znalazło też swój finał w Śl.ZPN. 

   W trakcie niedzielnego meczu na trybunach w Rogowie aż huczało od komentarzy nocnych zdarzeń. Chcący zachować anonimowość kibice nie mają wątpliwości kim są sprawcy. Twierdzą, że ich kłopoty zaczęły się tydzień wcześniej, gdy na stadionie w Jastrzębiu sympatycy Przyszłości na czele z prezesem Skatułą musieli ratować się ucieczką przed chuliganami mieniącymi się kibicami miejscowego Górnika. Póki co na takie wnioski jest za wcześnie, bo policja jeszcze nie ujęła bandytów i nikomu nie postawiono żadnych zarzutów. Wyniki informatycznego sprawdzania wspomnianego numeru rejestracyjnego jak na razie nie przyniosły efektu.

Wacław Wrana
 


(c) Wszelkie prawa zastrzeżone. Isos multimedia & redakcja miesięcznika "U Nas", Gorzyce Listopad 2002.