Strona główna

powrót

Zapisz artykuły

Czerwiec 2001 HTML

Czerwiec 2001 DOC

Skomentuj artykuł
dodaj komentarz
przeglądaj komentarze
< prosimy nie zmieniać tematu wiadomości >
 Myśli niedopowiedziane, czyli "Biało czerwone na majowym tle".

    Miesiąc maj. Przez starszych kojarzony z przymusowymi pierwszomajowymi pochodami, w których udział osładzany był dzieciom bezpłatnymi lodami, starszym suchą bułką z dodatkiem czegoś co nazywano "śląską". To jest przedmiotami naszego "przymusu" rozdawanych z ciężarówek i traktorowych przyczep. Z tych samych, z których wręczono do manifestowania "czerwone" a i "biało- czerwone", jak i portrety ludzi "DO-RO" (dobrej roboty). Potem zbieranych z poboczy i rowów z uwagi na wałęsające się pieski, które to niczego nie uszanują. Spróbował by kto nie zawiesić flagi w dniu 1 Maja. Święto. Wszyscy pracujemy, lub chcemy pracować. Więc to nasze święto. 3. Maja! Konstytucja, Królowa Polski, Powstania Śląskie... to przecież nasze starzyki. Ojcowie. Osiemdziesiąt lat temu. W trzecim powstaniu. Gdyby nie radość zieleni... na naszych domach ani zadumy, ani radości.


    23. maja, w Olzie, w rocznicę "Bitwy Olzańskiej", odsłonięcie tablic. W tym poświęconej Powstańcom Śląskim. Smutno, że więcej delegacji niż... mieszkańców. Może tu winien środek tygodnia, nieodpowiednia pora? A może zrobiono za mało i nie do końca by przekonać, że to ich uroczystość? Może zabrakło potrafiących i chcących przekonać, "że tworzy wspólnotę samorządową"...? I pytanie: czy była to od początku do końca ich uroczystość?
Msza w Kościele i słowa Księdza Proboszcza... Oby nie obiły się tylko grochem o grube mury tej świątyni, a doszły uszu tych, których powinny.
Odsłonięcie tablic, w którym uczestniczył jeden z nielicznych żyjących Powstańców Śląskich, Pan Wilchelm Meisel z Turzy Śl. Gdzieś wyczytałem, że żyje jeszcze pięciu... Jeszcze pięciu Powstańców Śląskich... 


    Dlaczego tej uroczystości nie próbowano zorganizować jeszcze pełniej? Olzański Dom Kultury. Przypomnienie wydarzeń z przed osiemdziesięciu lat przez Dyrektora Muzeum w Wodzisławiu Śl. Pana Doktora Porwoła; i odkłamanie przy tym wielu zdarzeń, które wtedy miały miejsce. Tu walczyli i zginęli nasi. Z naszej gminy. Później wspaniała skrótowo artystyczna retrospekcja , z tamtych lat, w wykonaniu olzańskiej młodzieży. Brzmiące składnie "Już zachodzi czerwone słoneczko...". 
Oklaski dla prowadzących i podopiecznych. Młodzieży. Ślicznie śpiewacie. Śpiewajcie dalej, nie rezygnujecie. Bo by było szkoda i żal. A patrząc na ten powstańczy zryw, tę walkę o polskość, o prawo do pracy, godności być może gadać po swoimu i ... obecnie rosnące bezrobocie; zamykane kopalnie, huty; prywatyzowanie naszego majątku i danie go obcemu kapitałowi. To o co i po co walczono 80. lat temu. Jednak śpiewajcie bo może dane Wam będzie zaśpiewać, że wschodzi nam to słoneczko. "Nad Śląskiem".


    Nie przyjazny Polsce w tamtym okresie (w okresie Powstań Śląskich) brytyjski premier Dawid Lloyd George ponoś się wyraził, że dać Polakom Górny Śląsk, to jak małpie zegarek. Nie komentuję, nie wyjaśniam, nie analizuję. Zrobił to (napewno lepiej niż bym zrobił to ja) Michał Smolorz w artykule "Łostuda z Gorzelikiem" (patrz Dziennik Zachodni nr 121. z 25 maja 2001r.) Bo ponoć małpa zegarek popsuła. A przecież to my mamy władzę w ręce? Teraz. Tu. My. Tu urodzeni. Zrodzeni z dziadów, ojców, Powstańców Śląskich. I co...? Więc może z tego i tych powodów tak obecnie mało biało- czerwonych na tle majowej zieleni?


Bogusław Kniszka


(c) Wszelkie prawa zastrzeżone. Isos & redakcja miesięcznika "U Nas", Gorzyce 2001.