Strona główna

powrót
 

Wydawca Internetowej wersji magazynu U NAS

 

Zgodna współpraca chórów w gminie
Koncert na 3 chóry w olzańskim kościele parafialnym

 

   

Anonsowany w tytule koncert odbył się w niedzielę 18. listopada br. Jego organizatorami i gospodarzami byli chórzyści "Słowika nad Olza".
Powody, dla których zorganizowano koncert, były trzy: listopadowe Święto Niepodległości (11), święto patronki chóralnego śpiewu - św. Cecylii (22) oraz 17 rocznica uczestnictwa olzańskich chórzystów we Mszy Św. transmitowanej przez Polskie Radio z Kościoła św. Krzyża w Warszawie.


Koncert poprzedziły nieszpory, a potem chórzystów z Czyżowic, Gorzyc, Olzy oraz zgromadzonych słuchaczy serdecznie powitał ks. proboszcz Kazimierz Nowicki.
Wiążąc umiejętność śpiewania z darem i talentem wskazał na konieczność wspierania ich żmudną, nieraz wymagającą wyrzeczeń - pracą. A posługując się przykładem znakomitego, światowej sławy polskiego śpiewaka Jana Kiepury, który "uczył się wszędzie i od wszystkich" uznał pracę i pokorę za źródło i podstawę prawdziwych sukcesów i powodzenia.


Życząc takich chórzystom zaprosił słuchaczy na duchową ucztę, a prowadzenie koncertu oddał w ręce prezesa honorowego "Słowika nad Olzą" - Aleksandra Mrozka.
Jako pierwszy wystąpił "Moniuszko" z Czyżowic, który pod batutą Barbary Grobelny zaśpiewał 4 pieśni: "Chrystus Królem, Chrystus Panem", "Modlitwę Pańską", "Miłość to nie tylko słowo" i "Hen wysoko w górach". W wykonaniu "Cantemus Domino" z parafii Św. Anioła Stróża w Gorzycach zgromadzeni w kościele usłyszeli: psalm pochwalny "Canticorum iubilo" Georga Händla, wybraną z ewangelickiego śpiewnika pieśń "Niebiosa głoszą" Ludwiga von Beethovena, śpiewaną w cerkwiach po przeistoczeniu - "Tebe poem". Tę wychodzącą naprzeciw ekumenizmowi prezentację "Cantemus Domino" zakończył pieśnią Henryka Mikołaja Góreckiego "Zdrowaś bądź Maryja". Chórem dyrygowała Olga Rumpel.


Gospodarze koncertu, śpiewacy "Słowika nad Olzą zaśpiewali w swoim kościele "Pieśń do św. Cecylii", "Ave Maryja", "Panis anglicus" z partią solową w wykonaniu Stanisława Pająka oraz "Laudate Dominum". W podziękowaniu za udział w koncercie bratnim chórom z Gorzyc i Czyżowic zadedykowali piękną pieśń o wielce wymownym tytule "O, jak pięknie w zgodzie żyć". Olzańskim chórem dyrygowała Irena Witek-Bugla.
"Serdeczne Bóg wam zapłać. To był dobry kawałek ewangelii. Piękne i mądre słowa podparte równie piękną muzyką. Śpiew jest wieczny, a muzyka łagodzi obyczaje. To prawdy potwierdzane przez wieki. Czego wam życzę? - radości śpiewania, a dyrygentkom - wiele cierpliwości. Wielka szkoda, że tak mało młodych chce iść waszymi śladami" - powiedział żegnając się z chórzystami ks. proboszcz Kazimierz Nowicki.
Po koncercie w kościele, chórzyści przenieśli się do miejscowego Domu Kultury. Tutaj jeszcze raz wszystkim śpiewakom oraz dyrygentkom za uczestnictwo w koncercie podziękował serdecznie prezes honorowy "Słowika" - Aleksander Mrozek. Nawiązując do słów ostatniej pieśni koncertu zaprosił wszystkich do biesiadowania przy kawie i domowych ciastach.


"Biesiada, biesiada, to śląskie śpiewanie, a kto nie chce śpiewać niech w domu zostanie!" - śpiewały gospodynie z "Olzańskiej Biesiady", którym na akordeonie przygrywał Paweł Wolny. Nikomu nie śpieszyło się do domu! "Góralu, czy ci nie żal", "Dzieweczko ze Śląska", "Mamulka moja", "Chociaż mi stuknęło kilkadziesiąt lat, la, la, la, wciąż w duszy gra, muzyka gra" - śpiewała nagradzana raz po raz rzęsistymi oklaskami "Olzańska Biesiada", a z nią wszyscy zgromadzeni w sali.


Kiedy na stołach pojawiły się biesiadne śpiewniki, stało się jasne, że biesiada dopiero się zaczyna i trwać będzie do późnych godzin wieczornych. Nie pomyliłam się. Kiedy opuszczałam gościnne progi olzańskiego Domu Kultury biesiada trwała w najlepsze, a chórzyści umawiali się na kolejną, tym razem w Czyżowicach.


Krystyna Okoń 

 


(c) Wszelkie prawa zastrzeżone. Isos & redakcja miesięcznika "U Nas", Gorzyce 2001.