Strona główna

powrót

Zapisz artykuły

Styczeń 2001 HTML

Styczeń 2001 DOC

Skomentuj artykuł
dodaj komentarz
przeglądaj komentarze
< prosimy nie zmieniać tematu wiadomości >
 

 

 Warsztaty Terapii Zajęciowej przy WOLO i ZOL w Gorzycach mają już 5 lat.

TERAPIA ZAJĘCIOWA WSPIERA LECZENIE I REHABILITACJĘ.

Na początku grudnia ubiegłego roku, Warsztaty Terapii Zajęciowej przy Wojewódzkim Ośrodku Lecznictwa Odwykowego i Zakładzie Opiekuńczo- Leczniczym w Gorzycach obchodziły 5 lecie swojej działalności.


   Ten jubileusz stał się okazją do uroczystego spotkania, w niezwykle serdecznej, rodzinnej atmosferze pomysłodawców i organizatorów Warsztatów Terapii Zajęciowej z byłymi i aktualnymi pracownikami, instruktorami, przyjaciółmi, sponsorami oraz wychowankami i ich rodzicami.
Wśród gości byli dyrektorzy WOLO i ZOL- Sławomir Sito i Krzysztof Pałyga, przedstawiciele Starostwa i Centrum Pomocy Rodzinie w Wodzisławiu Śl. Zdzisław Czarkowski z tamtejszego Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji oraz przyjaciele z pokrewnych Warsztatów Terapii Zajęciowej w Raciborzu.


   Spotkanie jubileuszowe, poprzedziła msza św. celebrowana przez ośrodkowego duszpasterza, ks. Mariana. Potem, zgromadzonych w kawiarence Zameczku powitał serdecznie gospodarz spotkania, jednocześnie kierownik Warsztatów terapii Zajęciowej- Jarosław Michalczuk. Dyrektor WOLO i ZOL w Gorzycach- Sławomir Sito dzieląc się z uczestnikami spotkania głębokimi przemyśleniami o wartościach cierpienia, jego ubogacającej roli w życiu człowieka wskazywał na potrzebę współistnienia i wzajemnego przenikania się światów wartości ludzi chorych, cierpiących oraz zdrowych i sprawnych. Podziękował również wszystkim, którzy pomagają Ośrodkowi realizować i osiągać zakładane cele, wskazując na sekcję rehabilitacji jako niezwykle ważne, wręcz nieodzowne ogniwo w procesie przywracania podopiecznych społeczeństwu.


   Jarosław Michalczuk podzielił się z zebranymi bardzo osobistymi refleksjami: -" Przez wiele lat szukałem zawodowego miejsca dla siebie. Zawsze było to gdzieś wśród dzieci- po ciężkich przejściach zdrowotnych, operacjach, wypadkach, wymagających rehabilitacji. Patrzyłem co i jak robią w tej materii inni. Zbierałem też własne doświadczenia.
Opracowanie koncepcji WTZ wciągnęło mnie bez reszty. Trochę później okazało się, że jesteśmy na tym polu prekursorami na skalę ogólnopolską. Boje na argumenty przekonywały, pokonywanie kolejnych barier hartowało i mobilizowało do pracy. Nie byłem sam, miałem obok siebie Was. Liczyła się Wasza inwencja, pomysły, zapał do pracy, nade wszystko- Wasze gorące serca, powołanie i poświęcenie. Już Wiecie- bez nich w tej pracy nie ma sukcesów. Dziękuję Wam za minione 5 lat i życzę aby następne lata nie były gorsze. Teraz już wiemy, że WTZ są najlepszą formą rehabilitacji. Teraz- potrzebna nam życzliwość, spokój i stabilizacja."- zakończył swoją wypowiedź kierownik Warsztatów Terapii Zajęciowej.


   Wystąpienie Bożeny Matysiak było kronikarskim zapisem 5 letniej historii Warsztatów. Znalazły się w nim kolejno wszystkie najważniejsze wydarzenia i nazwiska wszystkich związanych z nimi osób.
Wśród życzeń pomyślności i dalszego rozwoju składanych gospodarzom przez zaproszonych gości znalazły się także takie: " Niech dobre anioły strzegą Was przed ewentualnymi zakusami likwidatorów!"( kier. WZT z Raciborza ). Okazuje się bowiem, że chociaż dziś już nikt nie powinien wątpić w zasadność powołania do życia i funkcjonowania warsztatów, ich losy- jak to u nas bywa- są niepewne. Przyczyna tego stanu rzeczy jest prozaiczna. Brakuje pieniędzy. Warsztaty korzystają ze środków finansowych Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych ( PFRON ), a tam- kasa coraz częściej świeci pustką. Zapobiegliwe kierownictwo Warsztatów zabiega stale o sponsorów i ten fakt bywa ratunkiem w chwilach najtrudniejszych.


   Popisy wokalne podopiecznych wg formuły popularnej telewizyjnej " Szansy na sukces", a potem starannie wyreżyserowany, pokazany w pięknej oprawie scenograficznej spektakl teatralny " Bajki o Czerwonym Kapturku" wg Charlsa Perault`a w ich wykonaniu stanowiły udany finał tego spotkania.
Miłą pamiątką dla zaproszonych gości pozostaną ceramiczne cudeńka i świąteczne stroiki wykonane przez uczestników terapii zajęciowej w pracowniach specjalistycznych warsztatów. Życzymy Warsztatom pomyślnego rozwoju i wielu terapeutycznych sukcesów, także dlatego, że są one otwarte od samego początku na potrzeby naszego środowiska. Z ich dobra czynnego oddziaływania mogą bowiem korzystać również niepełnosprawne dzieci oraz młodzież, które nie są stałymi pensjonariuszami Zakładu Opiekuńczo- Leczniczego. 

Krystyna Okoń

 


(c) Wszelkie prawa zastrzeżone. Isos & redakcja miesięcznika "U Nas", Gorzyce 2001.