Strona główna

powrót
spis artykułów
Zapisz artykuł
Cały numer DOC
Cały numer HTML
Skomentuj artykuł
dodaj komentarz
przeglądaj komentarze
< prosimy nie zmieniać tematu wiadomości >
   Wycieczki rowerowe

Wydawać by się mogło, że teren gminy Gorzyce oraz przyległych gmin można objechać na rowerze w kilka dni, lecz gęstość dróg stwarza dwie możliwości improwizacji oraz interesującego po wieloma względami doboru trasy. Kolejna propozycja to wycieczka na trasie Gorzyce - Gołkowice - Zawada - Dolni Lutynia - Gorzyce. Czas przejazdu można dostosować do swoich możliwości, 4-5 godzin powinno wystarczyć na przejechanie ok. 35 km.

Rozpoczynamy tradycyjnie z parkingu przed UG skąd udajemy się w kierunku Kol. Fryderyk ul. Kopernika, z której skręcamy w ul. Leśną, przy Szkole Podstawowej nr 2 skręcamy w lewo jadąc wzdłuż ogrodzeń zakładu prefabrykacji, następnie drogą leśną jedziemy w kierunku wschodnim do Łazisk. Po wyjeździe z lasu mamy przed sobą Łaziska, jadąc polnymi drogami staramy się dojechać do drewnianego kościoła stojącego przy głównej drodze. Kościół ten został opisany przy okazji innej trasy w numerze 4/75/99.

Rzeczpospolita z dnia 24.08.1999 roku zamieszcza artykuł o odkryciu XVI wiecznych polichromii w Łaziskach Rybnickich.

A oto kilka fragmentów artykułu: "Pismo Święte dla ludu" D. Lubiny: " W prezbiterium drewnianego kościółka w Łaziskach Rybnickich odkryto pochodzące z XVI w. malowidła. Zdaniem konserwatorów zabytków, ta polichromia to unikatowe dzieło w skali kraju. Przyjęto, że drewniana świątynia p.w. Wszystkich Świętych wybudowana została w 1579 roku. Taką datę oraz nazwisko cieśli Andrzeja Chłopa z Pisanowic można odczytać na ścianie kościoła. Druga data to kwiecień 1945 roku a nad nią Oko Opatrzności. Upamiętnia cudowne ocalenie kościółka kiedy to przez okno w czasie wojny wleciał pocisk, zatrzymał się w prezbiterium i nie wybuchnął. W czasie prac konserwatorskich odsłonięto polichromie wykonane techniką tempry. Szesnastowieczne, jak stwierdziły prowadzące prace konserwatorskie Anna Koszerska i Sabina Szkadlarska z Krakowa. Polichromie na ścianie północnej i południowej przedstawiają sceny biblijne m.in. wypędzenie z raju pierwszych rodziców, Kaina i Abla, scenę narodzenia Chrystusa, pokłon Trzech Króli, ukrzyżowanie Chrystusa, postacie czterech ewangelistów, postacie szlacheckie. To renesansowa Biblia panperum, Pismo Święte dla ludu. Pośród malowideł odkryto też napis: "Anno Domini 1560". Ta data to również sensacyjna informacja - malowidła byłyby więc starsze o 19 lat od przyjętej od dawna daty powstania kościoła, czyli 1579 roku.

Po zdjęciu szalunków w prezbiterium kościoła odkryto również polichromie XVI w. i to w lepszym stanie niż te w nawie. Jest to anioł opleciony misterną dekoracją roślinną. Inną ciekawostką są też okienka gotyckie z łukami kotarowymi - niezwykle rzadko stosowane rozwiązanie architektoniczne. Prace konserwatorskie wykonane do tej pory są finansowane z budżetu Śląskiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków.

W zakratowanej wnęce ogrodzenia cmentarza stoi wmurowany średniowieczny krzyż pokutny.

Z Łazisk jedziemy do Godowa zachowując należytą ostrożność, gdyż ruch na tej drodze jest spory. Wieś gminna Godów wzmiankowana na około 1300 roku. Przy stacji kolejowej i kościele widzimy pomniki ku czci powstańców śląskich. W okolicach dworca kolejowego na wzniesieniu zwanym "Golgotą" doszło do starcia z Niemcami w czasie I powstania śląskiego, o czym pisze dr A. Mrowiec w książce "Powstania śląskie na terenie powiatu wodzisławskiego".

Z Godowa jedziemy do Gołkowic. Wieś wzmiankowana przez historyków w 1229 roku, podobnie jak Gorzyce. Cennym zabytkiem jest drewniany kościół parafialny p.w. Św. Anny z roku 1878. Przed kościołem krzyż misyjny z 1978 roku, na małym cmentarzu obok kościoła od strony drogi stoi krzyż z następującym napisem "Na cześć i na chwałę Panu Bogu wystawili Anton i Marianna Skowronek 1885 rok". Za kościołem rosną dwa jesiony, tworząc piękne tło dla drewnianego kościoła. Za kościołem skręcamy w prawo w ul. Celną, którą dojeżdżamy do przejścia granicznego Gołkowice - Zawada po okazaniu dowodu wjeżdżamy na teren Czech. Kilkaset metrów za przejściem skrzyżowanie oznakowane drogowskazami, skręcamy w prawo w kierunku Bogumina mając na horyzoncie elektrownie w Detmarovicach. Po przejechaniu kilku kilometrów dojeżdżamy do wiaduktu kolejowego, leżące na nim tory to tzw. kolej Warszawsko-Wiedeńska, linia ta miała kiedyś bardzo wielkie znaczenie, które dziś zostało znacznie ograniczone przez transport samochodowy. Około 1 km za wiaduktem dojeżdżamy do drogi Karvina-Bogumin, skręcamy w prawo w kierunku Orlovej, na moście można się zatrzymać i spojrzeć na leniwie płynącą Olzę. Przy niezłej widoczności z lewej strony dobrze widać góry. Ciągła linia na drodze wyznacza drogę dla rowerów, stąd można się nią poruszać bezpiecznie. W centrum Detmarovic kościół, dom kultury oraz kilka sklepów. Mijamy Detmarovice i jedziemy w stronę Lutyni. Dolni Lutynia to gmina, z którą współpracuje nasza gmina. Warto zatrzymać się w centrum wsi i udać się do stojącego na wzgórzu kościoła. Na cmentarzu wiele mogił z polskimi nazwiskami, obok kościoła krzyż drewniany z metalową figurą Pana Jezusa, wystawiony po wojnie prusko-austriackiej w 1866 roku, taki sam krzyż stoi przy granicy polskiej gdzie rozwidlają się drogi do Gorzyczek i Łazisk. Z Lutyni jedziemy do Vierniowic, wieś ta to "ostatnia" wieś Śląska Cieszyńskiego. Niedaleko od mostu na Olzie stoi kapliczka, a obok niej figura Św. Jana Nepomucena, figura t stała kiedyś w innym miejscu, lecz Olza w czasie powodzi przewróciła ją, wyorał ją w czasie prac polnych rolnik i postanowiono, że stanie obok kaplicy. Z Vierniovic jedziemy w stronę granicy i przez Gorzyczki wracamy do Gorzyc.

Literatura:

  • "Okręg Rybnicki" - mapa samochodowo - krajoznawcza. Wydawnictwo Kartograficzne.
  • A. Mrowiec - "Powstanie Śląskie na terenie powiatu wodzisławskiego".
  • "Śląsk Cieszyński" - mapa turystyczno - krajoznawcza.
  • "Rzeczpospolita" z dnia 24.08.1999 r.

Krzysztof Małek


 

(c) Wszelkie prawa zastrzeżone. Isos & redakcja miesięcznika "U Nas", Gorzyce 2001.