Strona główna

powrót
spis artykułów
Zapisz artykuł
Cały numer DOC
Cały numer HTML
Skomentuj artykuł
dodaj komentarz
przeglądaj komentarze
< prosimy nie zmieniać tematu wiadomości >
   Słowo naczelnego

" Jakież cudowne miałam życie! Szkoda tylko, że nie zdałam sobie z tego sprawy wcześniej"

Zaufanie, poczucie bezpieczeństwa, sprawiedliwości i nieuchronności zasadnej kary, wśród Polaków jest mniejsze niż w społeczeństwach de facto bardziej zagrożonych lecz mających większe oparcie w policji, prokuraturze i wymiaru sprawiedliwości. A to dlatego, że mowa o społeczeństwie obywatelskim bardzo często staje się pustym frazesem.

Niektórzy uważają, że wystarczy korzystać ze sprawdzonych zasad socjotechniki i to powinno przynieść spodziewane efekty (propagandowe) własnej działalności - przy prowadzeniu destrukcyjnej pracy opozycyjnej i jednoczesnym powoływaniu się na konstruktywizm, mając w zanadrzu argument "bo nam się należy". Roszczenia ciągle jeszcze u nas przeważają nad poczuciem własnej odpowiedzialności ( za cokolwiek). Stąd wysnuwam tezę, że najważniejsza jest świadomość społeczna no i oczywiście wiedza.

Imperatyw działania ( jego istoty) powinien wynikać z profesjonalizmu, talentu, przy odrobinie dociekliwości i z optymizmem. I tu dygresja: dotyczy to społeczeństwa jak i tych, którzy utożsamiają się z funkcjonowaniem służby publicznej, czy też władzy nad tą społecznością (wspólnotą). Potwierdzeniem tej tezy jest istnienie postaci o dużym dorobku, chociaż nie zawsze znaczącym wpływie, (vide: "Oni tworzyli historię ziemi...").

Stanisław Sitek


 

(c) Wszelkie prawa zastrzeżone. Isos & redakcja miesięcznika "U Nas", Gorzyce 2001.