Strona główna

powrót
spis artykułów
Zapisz artykuł
Cały numer DOC
Cały numer HTML
Skomentuj artykuł
dodaj komentarz
przeglądaj komentarze
< prosimy nie zmieniać tematu wiadomości >
   Lekarz weterynarii radzi

Dzisiejszy artykuł skierowany jest przede wszystkim do hodowców królików a dotyczy głównie szczepień tych zwierząt przeciw myksomatozie i pomorowi tj. chorobom najbardziej uciążliwym i przynoszącym największe straty. Nie chcę się powtarzać bowiem swego czasu pisałem już na ten temat. Życie niesie jednak nowe zjawiska, nowe doświadczenia a nauka nowe osiągnięcia. Ponieważ w naszej gminie mamy sporo hodowców tych zwierząt, a choroba, która wkradnie się do stada potrafi niejednego z nich zniechęcić do dalszego chowu postanowiłem nieco więcej napisać na temat szczepień profilaktycznych.

Program szczepień profilaktycznych nie jest skomplikowany, jednak odstąpienie od pewnych reguł nie daje pożądanych skutków w postaci zdrowych zwierząt.

Zarówno szczepienie przeciw myksomatozie jak i pomorowi królików winno być przeprowadzone tuż po ukończeniu 6-tego tygodnia życia. Szczepienie przeciw pomorowi nawet wcześniej i tu po okresie ok. miesiąca zaleca się rewakcynację czyli powtórzenie szczepienia. Odporność u królików utrzymuje się ok. 5-7 miesięcy. Króliki przeznaczone na zabicie dorastają w tym czasie do odpowiedniej wagi i z tymi najczęściej nie ma problemu. Samice i samce zaś przeznaczone do wiosennego rozrodu musza być po okresie ok. 6 miesięcy powtórnie zaszczepione. Ma to na celu utrzymanie w organizmie odpowiedniej ilości przeciwciał, które u samic ciężarnych przechodzą przez łożysko i w ten sposób przekazywane są płodom by te po urodzeniu nie były całkiem bezbronne na zaatakowanie wirusa choroby. Tylko szczepienia kolejnych pokoleń królików minimalizuje zachorowania. Piszę "minimalizuje" ponieważ żaden producent nie gwarantuje stuprocentowej skuteczności szczepionki. Skuteczność ta waha się w granicach 96-98 % przy systematycznych szczepieniach. Z praktyki wiadomo, że większe kłopoty sprawia myksomatoza - choroba objawiająca się obecnością wrzodziejących guzków na głowie tj. w okolicach nosa i u nasady uszu. Pomimo zaszczepienia u pewnego odsetka królików występują objawy choroby. Najczęściej ma to miejsce wtedy gdy szczepi się stado już zainfekowane wirusem, a jeszcze bez objawów choroby czego nikt nie jest w stanie stwierdzić. Przebieg choroby jest jednak o wiele lżejszy niż u królików nie szczepionych. Zwierzęta te dorastają do odpowiedniej wagi i mogą być zabite, a mięso jest zdatne do spożycia. I tak postępuje wielu hodowców. Przepisy weterynaryjne mówią jednak, że wszystkie osobniki z objawami choroby bez względu na wiek i wagę należy likwidować. Są one bowiem źródłem zarazka, który przenosi się wraz z powietrzem i zakaża inne fermy. Wirus może też być przenoszony przez owady szczególnie przez komary (stąd duże nasilenie choroby w miesiącach sierpniu i wrześniu) oraz przez gryzonie jak tez przez człowieka na butach, ubraniu czy rękach. W związku z tym należy pamiętać o tępieniu owadów jak też częstej dezynfekcji klatek. Do przeprowadzenia dezynfekcji mogą służyć takie preparaty jak 5 % roztwór formaliny, 1-2 % roztwór sody żrącej, a z nowszych preparatów bardzo wygodny w użyciu preparat Virkon.

Reasumując należy stwierdzić, że aby uchronić stado przed chorobami lub chociaż zminimalizować straty wynikłe z chorób należy króliki systematycznie szczepić tj. wiosną króliki młode, a jesienią dorosłe przeznaczone do rozrodu.

Jan Skrzypiec, lekarz weterynarii


 

(c) Wszelkie prawa zastrzeżone. Isos & redakcja miesięcznika "U Nas", Gorzyce 2001.