Strona główna

powrót
spis artykułów
Zapisz artykuł
Cały numer DOC
Cały numer HTML
Skomentuj artykuł
dodaj komentarz
przeglądaj komentarze
< prosimy nie zmieniać tematu wiadomości >
   Słowo naczelnego

"Dawajmy przynajmniej chętnie wedle naszych możności". "Dając innym czynimy przede wszystkim dobrodziejstwo samym sobie". Św. Augustyn.

Obserwując bogate życie w naszej gminie możemy odnotować tylko te najważniejsze wydarzenia minionych tygodni. Staramy się aby relacje z życia gminy w U nas były adekwatne do tego co jest godne zauważenia i odpowiada faktycznej działalności naszych ośrodków życia kulturalnego.

Największym, na skalę całej gminy, wydarzeniem były dożynki. W niedzielne, słoneczne popołudnie mogliśmy podziwiać efekty pełnej mobilizacji wioski i ogromu wykonanej pracy. Dzięki zaangażowaniu całej społeczności Uchylan /jak sami siebie określają/, przystrojona została cała wioska. Słowa "Co mamy to wam damy" dobrze obrazują serdeczną i swojską atmosferę. Wiele, prezentowanych przez delegacje poszczególnych sołectw, barwnych scenek rodzajowych, w sposób humorystyczny, obrazowało aktualną sytuację rolnictwa i problemów z jakimi borykają się rolnicy; nam zaś szczególnie podobali się odrzanie, którzy pod przewodnictwem p. Anny Zychma sprawili "...wielką i sympatyczną niespodziankę". Zgodnie z ceremoniałem starostowie dożynek przekazali gospodarzom gminy bochen chleba, wypieczony z tegorocznych plonów, z życzeniem aby był sprawiedliwie dzielony i aby nikomu go nie zabrakło. Należy się też wdzięczność tym, którzy nas żywią - rolnikom /vide: "Dziękczynienie - radość - nadzieja/. A przy okazji 10-lecia reaktywowania Caritas w Polsce, która pragnie w każdym dekanacie uruchomić jadłodajnię dla głodnych i ubogich, jakby wyraźniej /ostrzej/ przypomina nam /Caritas - miłość/ o konieczności dzielenia się z potrzebującymi - tak jak wyżej, w słowach św. Augustyna.

Koncert w wykonaniu Carmen Lasok i sławnego klawesynisty został poświęcony pamięci prof. Dominika Lasoka, zaś w drugiej części zostały publicznie wręczone dyplomy z okazji nadania tytułu honorowego "Człowieka o złotym sercu" /vide:" Koncert i złote serce"/.

Wracamy jeszcze do ub. roku szkolnego. I tu warto zauważyć nową formę wyróżnienia tych uczniów, którzy w różnych dziedzinach osiągnęli sukces w zdrowej rywalizacji, i którym, wg. regulaminu, w ośmiu kategoriach nadano tytuł "Gimnazjusza 2000".

Zaś niejeden nauczyciel patrząc na wysokość pensji nie czuje się w żaden sposób wyróżniony i raczej spokojnie może powiedzieć, że nie pracuje dla pieniędzy, pomimo, że jest i druga strona medalu - podwyżki i wyrównania wynikające z Karty Nauczyciela mogą rozsadzić budżet niejednego miasta czy gminy /vide: "Wojewoda gościł w naszej gminie"/.

Możemy już naszą gminę zobaczyć w Internecie /vide: "Gmina Gorzyce w internecie"/.

Należy pamiętać, że komputery czy internet to tylko narzędzia, które mają służyć pomocą w komunikacji międzyludzkiej. Informacja elektroniczna zdominuje życie człowieka. Sieć informatyczna pozwala na natychmiastowe komunikowanie się. Są i mniej pozytywne aspekty tego postępu. Systemy elektroniczne wypierają /zastępują/ druk i inne tradycyjne formy - jedni, nadchodzący okres określają jako erę popiśmienną. Takie są nowoczesne technologie medialne oraz kierunki rozwoju świata, w Polsce też tworzy się nowy typ społeczeństwa - społeczeństwa informatycznego. Globalizm stanowiący nową wizję świata jest jak na razie globalnym prymitywizmem. W globalnej wizji świata człowiek i jego aspiracje znacznie mniej znaczą niż finanse korporacji. Wraz z rozwojem Internetu, /m.in. podstawy funkcjonowania "globalnej wioski"/, nie wszyscy znajdą sobie "swoje" miejsce - zagrożona jest tożsamość człowieka "cywilizacji społeczeństwa informatycznego"- i poczują się zagubieni, odniosą wrażenie, że kluczowe decyzje podejmowane są poza nimi, w anonimowych ośrodkach decyzyjnych. Przeciwnicy globalizacji demonstrowali w Seattle a ostatnio w Pradze. Mimo globalizacji gospodarczej i kapitałowej obszary nędzy się nie zmniejszają, deklaracje światowych korporacji finansowych nie mają pokrycia w faktach na rzecz zwalczania nędzy.

A przed nami coś bardziej namacalnego i bezpośredniego - wybory prezydenckie.

Jakie są kompetencje prezydenta, na którego będziemy głosować 8 października, czy czasem obietnice kandydatów nie lokują się w sferze, w której mają niewiele do powiedzenia ? / vide: "Co wiemy o prezydencie?"/. Ironicznie lecz nie mniej poważnie o wyborach w "Ot życie; a wybory tuż, tuż." Egzotyczni kandydaci raczej nie mają szans. Ci, którzy z góry przewidują niski procent głosów chcą de facto wykorzystać te wybory dla zbliżającej się kampanii parlamentarnej. Około 29,5 mln. Polaków może dokonać wyboru prezydenta. Wtedy okaże się jakie preferencje mają wyborcy. Czy obietnice i kłamstwa przedwyborcze wpłyną na decyzje wyborców, czy to nie będzie czasem wybór tzw. mniejszego zła, czy sugestie sondaży /które stanowią też element walki wyborczej/ nie będą istotniejsze i część społeczeństwa zagłosuje nie zdobywając się na większy wysiłek myślowy - na tego, który starał się nie narazić nikomu. Wyniki sondaży potrafią też niejednego zniechęcić i przekonać o braku szans, doprowadzić do rezygnacji z głosowania. Te wybory będą też testem wobec niestosownego /delikatnie mówiąc/ zachowania się kandydującego Prezydenta, który obraził nie tylko uczucia religijne wielu Polaków . Ciekawe czy incydent na lotnisku w Kaliszu w 1997r jak i zachowanie się w Charkowie na uroczystościach odsłonięcia pomnika ofiar mordów katyńskich wpłynie na ocenę kandydata. Częściowym usprawiedliwieniem, dokonanego wyboru na pewno będzie to, że za jednym kandydatem stoi jedna lewica a po prawej stronie trudno dostrzec jednego kandydata reprezentującego prawicę. 8 października okaże się czy demokratycznie wybierzemy przyszłość, czy teraźniejszość, wybierzemy kandydata gwarantującego rozwój Polski czy tego, który najmniej nam nie odpowiada, tzn. wybierzemy jakby mniejsze zło.., bo "Ważniejsze kim się jest od tego co się robi" cyt. za W. Gombrowiczem.

Stanisław Sitek


 

(c) Wszelkie prawa zastrzeżone. Isos & redakcja miesięcznika "U Nas", Gorzyce 2001.