Strona główna

powrót
spis artykułów
Zapisz artykuł
Cały numer DOC
Cały numer HTML
Skomentuj artykuł
dodaj komentarz
przeglądaj komentarze
< prosimy nie zmieniać tematu wiadomości >
   Oni tworzyli historię ziemi wodzisławskiej

W dzieje nieistniejącej już dziś szkoły w Bełsznicy pięknymi literami wpisały się liczne osoby

PRZEWIELEBNY ARCYPASTERZ BŁASZCZOK (XVIII-XIX W.)

Już z samym faktem jej powstania wiąże się niezwykła historia. Oto bowiem w roku 1819 prałat Błaszczok - proboszcz w Frauenwaldzie na Dolnym Śląsku założył fundację wysokości 1000 talarów by z odsetek zbudować szkołę w Bełsznicy i wynagradzać nauczyciela. W kronice szkolnej zapisano, że prałat Błaszczok urodził się w Bęłsznicy i tym samym musiał w swojej wczesnej młodości znosić uciążliwości uczęszczania do szkoły w Rogowie. O tych trudach przypomniał sobie w podeszłym wieku ("siwej starości"). By ulżyć bełskim dziatkom założył fundację 1). Musiał przy tym być człowiekiem stosunkowo majętnym, gdyż 1000 talarów było zupełnie pokaźną sumą.

SĘDZIA SĄDU NAJWYŻSZEGO

Kolejną wybitna postacią związaną z bełską szkołą był Józef Musioł, urodzony w 1933 r. w niedalekiej Połomii. Absolwent Uniwersytetu Jagiellońskiego (Wydziału Prawa), doktor nauk prawnych, były: zastępca redaktora naczelnego "Prawa i Życia", podsekretarz stanu w Ministerstwie Sprawiedliwości, Dyrektor Głównej Komisji Badania Zbrodni Hitlerowskich, wiceprzewodniczący Centralnego Komitetu Stronnictwa Demokratycznego ...

Na początku lat 50. po zdaniu matury w wodzisławskim liceum pracował krótko w charakterze nauczyciela: najpierw w Kokoszycach, a potem w naszej Bełsznicy. Dr Józef Musioł jest autorem licznych pozycji książkowych, głęboko osadzonych w tematyce śląskiej. Napisał m. in. "Ludzie tej ziemi", "Przesłuchanie", "Rudolf Ranoszek. Człowiek,uczony, badacz", "Ślązacy" czy "Sądy polowe w III Powstaniu Śląskim". Tę ostatnią pozycję recenzował pochodzący z Czyżowic obecnie już prof. dr hab. Franciszek Połomski.

Jan Musioł związany obecnie z Warszawą (od r. 1976) był nadto twórcą Towarzystwa Przyjaciół Śląska 2). Trzeba w tym miejscu jeszcze nadmienić, że w swej twórczości literackiej poświęcił Musioł wiele miejsca osobom związanym z Ziemią Wodzisławską, jak np. Maksymilianowi Iksalowi - rodem z Turzyczki, czy zamieszkałemu w sąsiednich Czyżowicach Józefowi Wilhelmowi Połomskiemu (notabene ojcowi wyżej wspomnianego prof. Franciszka Połomskiego, z którym utrzymywał kontakty).

ONDERKA I JEGO ELEMENTARZ

W zbiorach Biblioteki Jagiellońskiej w Krakowie znajduje się niezwykle ciekawa dla nas pozycja - nabyty (jak informuje zabytkowa już karta katalogowa) w 1895 r. "Elementarz polsko - niemiecki oder Polnisch - Deutsches Lesebuch für utraguistische Elementarschulen von A. R. Onderka, Elementarlehrer" 3). W tym miejscu trzeba koniecznie zwrócić uwagę na końcową część tytułu, a konkretnie na nazwisko autora - "A.R. Onderki".

W założonej w roku 1865 "Kronice Szkoły i Gminy Bełsznica ...", nauczyciel Grzegorczyk zanotował (oczywiście w języku niemieckim), że "(...) Po odejściu nauczyciela Volka zatrudnieni byli w Bełsznicy:

  • 1. Nauczyciel Sejfried, który został przeniesiony do Rogów
  • 2. Nauczyciel Kretek, który z powodu opilstwa został zwolniony
  • 3. Nauczyciel Antoni Anderko, zatrudniony w latach 1840 do 1855, i który 1 kwietnia dobrowolnie zrezygnował. (...)".

Muszę w tym miejscu zaznaczyć, że dokonujący tłumaczenia z oryginału na j. Polski (z którego to przekładu wyżej korzystałem) Wojczewski, ewentualnie tez osoba przepisująca rękopis na maszynie, niewłaściwie podała nazwisko ostatniego ze wspomnianych nauczycieli. Analiza oryginału kroniki pozwala mi na stwierdzenie, że zatrudnionym w latach 1840-55 w bełskiej szkole był nie Antoni Anderko ale Anton Onderka - czyli autor interesującego nas elementarza.

Aby rozwiać tu wszelkie mogące powstać wątpliwości co do tożsamości (identyczności) wspomnianego w kronice nauczyciela i autora interesującego nas podręcznika nadmienię, że pod przedmową do jego pierwszego wydania (z r. 1845) podpisał się Onderka w sposób następujący: "Bełsznica w dniu Św. Antoniego 1845 roku. Autor".

Niestety nie potrafię w tym miejscu podać żadnych innych informacji z biografii tej - jak się za chwilę okaże szalenie interesującej postaci.

Mogę tu tylko zaznaczyć, że w pruskich schematyzmach szkolnych (z II połowy XIX i początku XX wieku) występują jeszcze inni nauczyciele o tym samym nazwisku.

Czy mieli oni z bełskim Onderką coś wspólnego? Na to pytanie nie udzielę odpowiedzi, ponieważ kwestia wymagałaby głębszej kwerendy archiwalnej.

Można jedynie przypuszczać, że był nasz Onderka człowiekiem o horyzontach myślowych znacznie szerszych od ogółu ówczesnego nauczycielstwa wiejskiego.

Ale o tym napiszę już w następnym odcinku naszego cyklu.

Przypisy:

  • "Kronika Szkoły i Gminy Bełsznica ...", tłumaczenie z oryginału Wojczewski str. 1 i następne i xero-kopia oryginału , maszynopis tłumaczenia w posiadaniu Piotra Pawlicy.
  • "Na straży prawa. Z Józefem Musiołem - sędzią Sądu Najwyższego rozmawia Dorota Stasikowska - Woźniak" w "Śląsk" nr 10/1999 r., J. Musioł "Ślązacy" Katowice 1987 ................................ 1948-1998,"Złoty jubileusz I Liceum Ogólnokształcącego im. 14 Pułku Powstańców Śląskich w Wodzisławiu Śląskim" Wodzisław Śl. 1998 r.
  • Biblioteka Jagiellońska i sygn. 51977 II.

Daniel Jakubczyk


 

(c) Wszelkie prawa zastrzeżone. Isos & redakcja miesięcznika "U Nas", Gorzyce 2001.