Strona główna

powrót
spis artykułów
Zapisz artykuł
Cały numer DOC
Cały numer HTML
Skomentuj artykuł
dodaj komentarz
przeglądaj komentarze
< prosimy nie zmieniać tematu wiadomości >
   Lekarz weterynarii radzi

Dzisiejszy artykuł pragnę poświęcić głównie włośnicy oraz organizacji badania zwierząt rzeźnych i mięsa.

Na początku jednak chcę wrócić do poprzedniego artykułu dotyczącego "zawsze groźnej Salmonelli". Drugiego stycznia radio informowało o zatruciu Salmonellą wśród uczestników zabawy sylwestrowej, przy czym moim zdaniem dziennikarz nieco przesadził twierdząc, że do zakażeń mogło dojść nawet w trakcie pocałunków przy składaniu sobie noworocznych życzeń. W swoim artykule dotyczącym Salmonelli napisałem, że nosicielami zarazka mogą być zwierzęta egzotyczne (legwany, żółwie, węże). Stwierdzono, że 30- 70% żółwi kupowanych w sklepach zoologicznych, jest nosicielami pałeczki Salmonella typu jelitowego odmiennego od bakterii spotykanych u zwierząt naszej strefy klimatycznej a tym samym groźniejszej zwłaszcza, że najczęściej właścicielami lub opiekunami są dzieci, które nie zawsze pamiętają o odpowiedniej higienie (mycia rąk). Dla pewności można pobrać świeże próbki kału takiego zwierzaka i zawieźć do odpowiedniego laboratorium w celu zbadania na obecność zarazka.

Ale wróćmy do tematu zasadniczego.

Włośnica jest chorobą pasożytniczą. Pasożytami są małe nicienie (długości ok. 1,5 mm, średnicy ok. 3 mm), które w postaci larwalnej bytują w mięśniach zwierząt (świnia, pies, lis, dzik i inne). Po zjedzeniu zarażonego mięsa np. świni spiralnie skręcone larwy wydostają się z tkanki mięśniowej, dojrzewają a następnie rodzą w jelitach kolejne larwy. Te wraz z krwią, przedostają się do mięśni, skręcają się w spiralkę, tworzą torebkę i tak mogą przebywać w organizmie żywiciela przez wiele lat.

Przy dużej inwazji może wystąpić biegunka, wzrost temperatury ciała, potem bolesność, sztywność mięśni, przyśpieszenie oddechu, spowolnienie ruchów. Leczenie jest praktycznie niemożliwe, ponieważ brak leków które mogą przedostać się przez zwapniałą torebkę i zabić znajdującą się wewnątrz larwę. Dlatego też szczególną uwagę należy zwracać na zapobieganie włośnicy przez ścisłe przestrzeganie zarządzeń sanitarno weterynaryjnych nakazujących między innymi:

  • Obowiązkowe badanie wszystkich zwierząt poddawanych ubojowi, w tym badanie na włośnie mięsa świni, dzików i nutrii
  • Staranne unieszkodliwianie zarażonego mięsa
  • Zwalczanie uboju potajemnego i niedopuszczanie do spożycia mięsa niezbadanego

Przestrzeganie tych zarządzeń chroni ludzi przed zakażeniem włośnicami a także zapobiega rozprzestrzenianiu włośnicy wśród zwierząt z najbliższego otoczenia człowieka. Należy pamiętać o deratyzacji czyli zwalczaniu szczurów w chlewniach i innych pomieszczeniach gospodarczych. Nie należy karmić świń mięsem z tusz zwierząt futerkowych (np. nutrii) a także niezbadanymi odpadkami z ubojów pokątnych. Zapobieganie rozprzestrzenianiu się inwazji w środowisku zwierząt dzikich jest sprawą również ważną. Winni o tym pamiętać członkowie Związku Łowieckiego. Nie wolno pozostawiać np. w lesie niezabezpieczonych tusz upolowanych zwierząt- szczególnie mięsożernych po ich oskórowaniu.

Decyzją Powiatowego Lekarza Weterynarii zostały ustalone nowe obwody Urzędowego Badania Zwierząt Rzeźnych i Mięsa.

O decyzji tej oraz osobach wyznaczonych do badania w danym obwodzie zostali powiadomieni wszyscy sołtysi.

Jan Skrzypiec, Lekarz weterynarii


 

(c) Wszelkie prawa zastrzeżone. Isos & redakcja miesięcznika "U Nas", Gorzyce 2001.